Szukaj

WCHODZI KOŃ DO BARU - Dawid Grosman

Pewnego dnia do sędziego Avishaia dzwoni dawno niewidziany kolega z dzieciństwa, by zaprosić go na swój występ. Niczego nie wyjaśnia – nalega jednak, by gość zjawił się tego wieczoru na widowni. Nieoczekiwanie stand-up dojrzałego komika zamienia się w okrutny pojedynek z przeszłością. O czym i o kim tak naprawdę opowiada występujący i jaką tajemnicę odkryje przed widzami? Czy publiczność będzie w stanie znieść tę historię? Ile prawdy potrafimy przyjąć, gdy okazuje się ona nie do wytrzymania? W tej nagrodzonej Międzynarodową Nagrodą Bookera powieści humor jest jak pistolet przystawiony do żeber, a przeszłość pochłania teraźniejszość i nie zostawia miejsca na oddech. Wybitna proza, która nie oszczędza nikogo i czyni czytelnika zupełnie bezbronnym.

Potężna dawka emocji, jakich w ogóle się po tej książce nie spodziewałem.

Jeśli stand-up kojarzy Wam się z Lotkiem, Gizą, czy Rejentem to nie tu, nie w tej książce, nie u tego autora.

Dawid Grosman wyniósł stand-up do rangi broadwayowskiego monodramu, w roli komika obsadzając smutnego, zmęczonego życiem człowieka, który być może był kiedyś zabawną personą, ale swój ostatni (prawdopodobnie) występ nie może zaliczyć do zabawnych, choć sprytnie przeplata rynsztokowy humor ze smutną opowieścią autobiograficzną. Mowa oczywiście o jednym z bohaterów lub jak kto woli, bohaterze głównym, bo też trzeba sobie zdać sprawę, że książka nie jest stuprocentowym "zapisem" tego monogramu. Cała historia zresztą opowiadana jest przez widza, który w sposób dość sprytny (poprzez pióro autora / lub odwrotnie - zależy, jak na to spojrzeć) oddaje w większej części głos komikowi na scenie, sprowadzając się do roli komentatora w kilku momentach oraz do retrospektywnego odniesienia się do zaistniałej sytuacji (znajomość z komikiem i powód, dla którego się na ów występie pojawił).


Najbardziej szokujący stand-up, na jakim byliście.


...z tego co wiem, nawet Mengele nas studiował, to znaczy nasze części, zwłaszcza kości uda i przedramienia. Wzbudziliśmy ciekawość tego wielce wyrafinowanego, zamkniętego w sobie człowieka. Co najmniej dwudziestu facetów z rodziny ojca przewinęło się tam u niego przez rampę, braci i kuzynów, i dzięki jego pomocy wszyscy bez wyjątku odkryli rozkosz ulatywania prosto do nieba.

Wbrew temu, co piszą inni recenzenci, komik nie opowiada antysemickich kawałów i anegdot, bo sam jest Żydem, a więc nie jest to antysemityzm, lecz, jak to mówi najmłodszy z grona Hultaja Literackiego, jest to "beka z ziomków i ich konserwy". Zresztą ku uciesze widzów. Faktem jest natomiast, że większość z nich jest mocno hardcorowa. Ma to jednak swój cel, otóż są one "hiperlinkami" do życia i próbą rozliczenia się z demonami przeszłości.

Autor w bardzo ciekawy sposób przedstawia swoich bohaterów, porusza kilka wątków, których nie kończy. Jest to jednak zabieg zamierzony i bardzo dobrze przemyślany. Mamy tutaj do czynienia z egzaltacją jednostki, a jednoczenie marginalizowaniem wszystkiego wokół. Co ciekawe, niedokończone wątki wcale nie irytują, wręcz cieszy fakt, że nie są rozwijane, a autor skupia się na tym jednym, najważniejszym.

Pięknie to wszystko zostało skonstruowane, choć przyznać trzeba, że książka jest trudna emocjonalnie, smutna (choć przeplatana humorem) i kwaśna jak ocet siedmiu złodziei.

Książka bez rozdziałów, czy raczej napisać należy, że jest to jednorozdziałowa książka. To taka miniatura literacka, nieco klaustrofobiczna, ale za to piekielnie dobra.

Wchodzi koń do baru to cholernie dobra książka, kapitalny język, a postać Dowalego wybitna. Grosman czaruje słowem i wcale mnie nie dziwi, że dzięki tej książce otrzymał Bookera. Należała mu się bezapelacyjnie, bo to po prostu wielki pisarz!

Po tę książkę warto sięgnąć przede wszystkim z tego powodu, że jest świetnie napisana, porusza ważny temat przemijania i godzenia się z grzechami przeszłości, z jej koszmarami, ale też dlatego, że mamy tu wątek polski, co przecież w literaturze światowej nie często się zdarza. W tej powieści jest to mały szczegół, ale jednak, a przy okazji warto wspomnieć, że Dawid Grosman urodził się co prawda w Jerozolimie, ale już jego ojciec był Polakiem z Dynowa koło Rzeszowa.

Grosman zresztą ma jakiś sentyment do Polski i Polaków (w dużej mierze do Żydów polskiego pochodzenia, co wcale nie dziwi), co daje wyraz w kilku swoich książkach.


Według "The Hollywood Reporter", książka ma zostać zekranizowana, a producenci wyznaczyli na reżysera Marka Duplassa, znanego przede wszystkim z filmu Bombshell dla Fox News i serialu The Morning Show dla Apple TV. Czekamy zatem z niecierpliwością, bo coś nam podpowiada, że będzie to bardzo dobry film.


Malutka kobieta jakimś cudem odgaduje, co teraz nastąpi, zanim reszta z nas się połapie, Kurczy się więc i zakrywa rękami twarz. Pięść frunie tak szybko, że prawie nie widzę jego ręki. Słyszę zgrzyt stukających zębów, cała twarz zdaje się na moment odrywać od szyi.

"Dawid Grosman jest po prostu największym żyjącym powieściopisarzem."

- Frankfurter Allgemeine Zeitung -


"To nie jest książka o stand-upie. To książka o sztuce i o jej związku z cierpieniem. (...) Pewne prawdy jesteśmy w stanie przyjąć jedynie poprzez opowieść - a Grosman, tak jak komik Dowale, jest mistrzem opowiadania prawdy."

- The Guardian -


"Niewielka książka Grosmana jest niesłychanie pojemna, mieści w sobie opowieść o traumie, o Izraelu, o dziecku, ale i o żałobie, bo spektakl zamienia się w seans przywoływania zmarłych. I jest jeszcze jeden bohater - śmiech - wyzwalający, który jest obroną, choć bywa też sposobem piętnowania."

- Justyna Sobolewska | Polityka -


"Zwięzłe, szokujące arcydzieło, w którym absurd i humor stają się narzędziami odkrywania najmroczniejszych obszarów ludzkiej egzystencji."

- The Sunday Times -


"Wybitny przykład pisarskiego rzemiosła, w którym każde zdanie się liczy, każde słowo ma znaczenie."

- Nick Barley | Przewodniczący jury Międzynarodowej Nagrody Bookera -


Foto: Leemage / EAST NEWS

DAWID GROSMAN

To obecnie pierwsze nazwisko izraelskiej prozy, laureat Międzynarodowej Nagrody Bookera (2017) za powieść Wchodzi koń do baru oraz szwedzkiej Berman Literature Prize (2020) za Gdyby Nina wiedziała. Jego książki zostało przetłumaczone na ponad 30 języków. Uznawany za najważniejszego powieściopisarza naszych czasów i pewnego kandydata do Literackiej Nagrody Nobla.


Tytuł: Wchodzi koń do baru

Autor: Dawid Grosman

Wydawnictwo: Znak Literanova

Data wydania: 13 października 2021

Tytuł oryginalny: A Horse Walks Into a Bar [סוס אחד נכנס לְבָּר / Soos Echad Nechnas L'bar]

Tłumaczenie: Regina Gromacka

Premiera: 2014

Liczba stron: 224

Oprawa: twarda

Projekt okładki: Magda Kuc

Format: 220 x 135 mm

ISBN: 978-83-240-7331-3


KUP TERAZ


DAWID GROSMAN W WYDAWNICTWIE ZNAK LITERANOVA















POLECAMY RÓWNIEŻ TEGO WYDAWNICTWA:

Historia kobiety, która robiła wszystko, co chciała (z każdym, z kim chciała).

„Kiedy mówiła, inni jej słuchali. Kiedy się poruszała, wszyscy patrzyli. Miałam trzy lata, gdy dotarło do mnie, że nie mam matki – ja należę do Jej Wysokości”.

Maria Riva – jedyne dziecko Marlene Dietrich – od najmłodszych lat towarzyszyła matce na przyjęciach i w aktorskiej garderobie. Na planie filmowym zawsze czekała w gotowości z lusterkiem do poprawienia makijażu. Nikt nie znał Marlene tak jak jej córka...

WIĘCEJ O KSIĄŻCE




WYDAWNICTWO ZNAK LITERANOVA NA FACEBOOKU


WYDAWNICTWO ZNAK LITERANOVA INSTAGRAMIE

HULTAJ LITERACKI NA FACEBOOKU HULTAJ LITERACKI NA INSTAGRAMIE



www.wydawnictwoznak.pl

www.hultajliteracki.pl



#dawidgrosman #wchodzikondobaru #wydawnictwoznakliteranova #hultajliteracki #nagrodabookera #literaturazydowska #wydawnictwoznak #literaturaizraelska #recenzja #znakliteranova #powiesc #znak #literanova


ZAPRASZAMY DO WSPÓŁPRACY AUTORÓW I WYDAWCÓW

•ZAPOWIEDZI•

•PROMOCJE•

•PREMIERY•

•RECENZJE•

•WYWIADY•

•PATRONAT MEDIALNY•


hultajliteracki@ivovuco.com

+48 698 800 944

26 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie