Szukaj

RÓŻOWA MYSZ - Wiktor Jerofiejew

Z rozrzewnieniem spoglądam w dawne czasy, kiedy literatura rosyjska była tak dobra, jak dobre są świeżutkie bułeczki wypiekane o świcie, ja zimne piwo po ciężkim dniu pracy, jak... morfina, która koi ból i daje chwilę wytchnienia; w czasy, które stawiały rosyjskich pisarzy na szczycie Olimpu, czyniąc z nich nieśmiertelnych bogów panujących w świecie prozy. A jak jest dzisiaj? Cóż, trzeba to sobie powiedzieć uczciwie: prócz kilku wyjątków, które gdzieś pokątnie starają się dać ludziom to, co w literaturze najlepsze, jest marnie, jest źle, jest bardzo słabo.


Wśród tej współczesnej rosyjskiej bylejakości jest jednak ktoś, kto od niemal czterdziestu lat zachwyca swoimi książkami, ba, jest nawet z tytułu na tytuł coraz lepszy, a jego talent rośnie współmiernie do wieku. Pisarz ten jest jak wino... I coraz bardziej sarkastyczny, ale co ważne, ten jego sarkazm i ta groteska, którą szasta na lewo i prawo, są niebywale mądre i zaskakujące. Człowiek ten, to nikt inny jak Wiktor Jerofiejew, bezapelacyjnie największy współczesny pisarz rosyjski i jeden z najwybitniejszych pisarzy świata. Idziemy o zakład, że Wiktor Jerofiejew prędzej czy później odbierze literacką nagrodę Nobla. A wiecie dlaczego? Bo jest jednym z najinteligentniejszych pisarzy XXI wieku, umiejącym przywrócić Rosji literacką wielkość i sprawić, że świat znów zacznie zachwycać się książkami, które zamiast bryzgać bezmyślnie krwią po ścianach opuszczonego domu; w których pijany detektyw ściga względnie mądrego psychopatę, wnoszą znacznie więcej mądrości, zmuszają do myślenia, bawią, uczą i nie pozostawiają czytelnika obojętnym. Brzmi to może zbyt pompatycznie, ale jeśli się dobrze zastanowić, to można zauważyć, że światowa proza zeszła na psy ostatnimi laty i aby wyciągnąć ją z bezmiaru słabości byle jakich kryminałów, żenujących erotyków, płaskich obyczajówek i nudnych reportaży, potrzebujemy pisarzy pokroju Wiktora Jerofiejewa.


OD ROSJI NIE DA SIĘ UCIEC, NAWET NA DNO.


"Ludzie! Ziściło się! Ziemia drży, gromy na niebie, pop... Spełniło się wielkie rosyjskie proroctwo! Pop na kurze gna przed siebie, a popadia idzie pieszo, tyłek swój grzebieniem czesząc. Dokonało się! No i kombinuj teraz, chłopie! We śnie i na jawie cały globus wykrzywił oś, sfiksował, wyleciał z uchwytów. Dokąd pędzisz, Ameryko? Wow, Europa! Rosja już do nikąd nie pędzi, za to cofa się rakiem. Muzułmanie, raz-dwa, naprzód marsz! Chiński kraju, daj nam czaju! Po co i za co żyć? W co wierzyć? Ludzie! Runęło wszystko, co mogło runąć, utonęli wszyscy, którzy umieli i nie umieli pływać!" - Tak mówił mój tata. Wymachując rękami. Tata utonął. Mama też.

Marusia to jedenastoletnia dziewczynka z oszpeconą twarzą. Jej misja to przedostać się do Car-Dna, aby odebrać śmierci rodziców. Towarzyszą jej brat Smyk, siostra Marinka oraz przyjaciółka różowa mysz. W krainie śmierci spotka tak dziwne - często znane czytelnikowi - postacie, że aż trudno w to uwierzyć. Nic dodać, nic ująć. Resztę trzeba po prostu przeczytać. Przewrotna bajka o tym, jak głupie, śmieszne i zwariowane potrafi być życie, jak durni i prości są ludzie i jak często nie zwracamy uwagi na rzeczy ważne, zajmując się tym, co kruche, nieistotne i błahe. Autor wyśmiał ludzi, swój kraj i rosyjską konsekwencję w dążeniu do autodestrukcji.

Książka zachwycająca, wzruszająca, śmieszna, ciekawa. Dogłębnie analizująca ludzkie przywary i zachowania, ludzką mądrość i głupotę. Ta powieść to nie bajka, to epopeja sarkazmu, to saga zgryźliwości, kpiny i cynizmu. Powieść, która dorównuje swoją wielkością przekazu, lekkością słowa, kunsztem literackim i konstrukcją największym powieściom literatury nie tylko rosyjskiej, ale i światowej.

Różowa mysz to sprawne połączenie Alicji w Krainie Czarów z Mistrzem i Małgorzatą, gdzie za tło mogłyby posłużyć obrazy Tima Burtona z dozą szelmostwa Braci Grimm. Dajemy Wam słowo honoru, że tak zwariowanej, bystrej i pokręconej powieści nie czytaliście nigdy. Owacje na stojąco dla Wiktora Jerofiejewa to za mało, aby oddać skalę wielkości tej powieści. Trochę smuci nas fakt, że Różowa mysz tak słabo jest w w naszym kraju promowana, bo na wschód od Polski książka stała się już pozycją kultową.


Tak, niby jesteśmy ludźmi, dopóki nie przystawią nam pistoletu do głowy.

Różowa mysz

Współczesna baśń dla literackich koneserów. Marusia ma jedenaście lat i fala zabrała jej rodziców. Dziewczynka wyrusza na Dno, do podziemnego królestwa, którym rządzi Krab–Olbrzym o wyglądzie portu pełnomorskiego z dziesiątkami dźwigów. Marusia chce uratować rodziców od wiecznej śmierci i sprowadzić ich z powrotem na ziemię. Na dnie, jak to na dnie, czekają na nią straszliwe próby i galeria przedziwnych typów oraz baśniowych postaci, od Małego Księcia po Kubusia Puchatka.

Jednak nie daj się zwieść, Drogi Czytelniku. Jeśli Wiktor Jerofiejew pisze baśń, nie będzie to zwyczajna baśń, a już na pewno nie należy jej czytać dzieciom na dobranoc. Nie dość, że Dno jest światem do dna zepsutym i okrutnym, to jeszcze perwersyjnym, a ofiarą owych perwersji padnie nasza dojrzewająca pod wodą w bardzo szybkim tempie bohaterka. Dno to świat na opak, ale przede wszystkim Rosja na opak, jak to u Jerofiejewa opisywana bez złudzeń, za to w groteskowym wyolbrzymieniu. Ale to również fantastyczna literacka gra, której patronuje najbardziej znana spośród literackich podróżniczek po fantasmagorycznych światach, Alicja w krainie czarów Lewisa Carrolla.


"Znalazłem nowego idola. Szanowni Państwo, proszę sobie wyobrazić, że idziecie do najlepszej restauracji na świecie, w której najlepsi kucharze świata przygotowują dla Was najlepsze na świecie jedzenie, po czym podawane ono zostaje przez najlepszych na świecie kelnerów. Tym daniem jest Różowa mysz Wiktora Jerofiejewa. Jeśli ktoś mnie kiedyś zapyta, jaką powieść chciałbym napisać, bez wahania odpowiem, że tą, która została już napisana i jest nią Розовая мышь. Bez względu na to, czy ta powieść Wam się spodoba, czy nie, każdy powinien ją przeczytać, a powód tego jest jeden: Różowa mysz stanie się za wkrótce powieścią równie osławioną, co Mistrz i Małgorzata, Paragraf 22 czy Władca Much. Oto powieść, która powstała po to, by stać się powieścią kultową, i aby czytelnik mógł czerpać radość z czytania."

- Ivo Vuco | polski pisarz, krytyk literacki, redaktor naczelny Hultaja Literackiego -


"Wśród ludzi prawda jest zabroniona"

- Różowa mysz -


Zaczęliśmy starać się zachowywać ciut po chamsku, ale nie wszystkim udało się to od razu.

WIKTOR JEROFIEJEW

(ros. Виктор Ерофеев; ur. 19 września 1947 w Moskwie, Rosyjska Federacyjna SRR) – rosyjski pisarz i publicysta postmodernistyczny. Prowadzi własny program w kanale „Kultura” oraz nadaje autorską audycję w moskiewskim Radiu „Wolność”. Jeden z inicjatorów wydania almanachu Metropol w 1979 r. W swych utworach posługuje się groteską i sarkazmem, miesza rzeczywistość z marzeniem sennym, a czytelnika poddaje ciężkim próbom wytrzymałości intelektualnej i obyczajowej; z bezwzględnością rozlicza się z rosyjską historią, mitologią i narodową megalomanią, a romantyczny motyw żywiołowej „rosyjskiej duszy” zmienia w gorzki obraz degeneracji i apatii. Autor m. in. Rosyjskiej piękności i Dobrego Stalina, uważa, że Różowa mysz to jego najlepsza powieść. Czasami warto zaufać autorom...


TYTUŁ: Różowa mysz

AUTOR: Wiktor Jerofiejew

WYDAWNICTWO: Agora

PREMIERA: 2019-05-15

TYTUŁ ORYGINALNY: Розовая мышь

TŁUMACZENIE: Michał B. Jagiełło

PROJEKT OKŁADKI: Tomasz Majewski

LICZBA STRON: 380

OPRAWA: twarda

FORMAT: 135 x 210 mm

ISBN: 978-83-268-2833-1


OCENA: 10+++/10

Uzasadnienie: Mamy to szczęście, że ostatnio trafiamy na wyjątkowe tytuły. Cóż, mamy nosa do wyjątkowych powieści. Różowa mysz jest bez wątpienia powieścią wyjątkową, skoro nie ma się do czego przyczepić. A mówiąc w skrócie: powieść Jerofiejewa jest zajebista!


ZARZĄD HULTAJA LITERACKIEGO POSTANOWIŁ NOMINOWAĆ WIKTORA JEROFIEJEWA DO NAGRODY LITERACKIEGO HULTAJA 2019/2020 ZA POWIEŚĆ RÓŻOWA MYSZ.


KUP TERAZ


E-BOOK


WIKTOR JEROFIEJEW














POLECAMY RÓWNIEŻ TEGO WYDAWNICTWA:

Ta publikacja to zaproszenie do świata Mietka Kosza z jego bardzo osobistej, wręcz intymnej perspektywy. Znakomity muzyk mógłby opowiedzieć nam właśnie taką historię swojego życia, gdyby nie przerwał go brutalnie tragiczny finał, gdy miał zaledwie 29 lat. Przeszedł wyboistą drogę pełną emocjonalnych zakrętów, wzlotów i upadków, chwil smutnych i wypełnionych śmiechem, by znaleźć się na szczycie kariery muzycznej.

WIĘCEJ O KSIĄŻCE...






#wydawnictwoagora #wiktorjerofiejew #różowamysz #kulturalnysklep #publio #hultajliteracki #recenzja

0 wyświetlenia

© 2018 Hultaj Literacki by Ivo Vuco. Proudly created with Wix.com

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now