Szukaj

LATARNICY - Emma Stonex

Zaktualizowano: 30 gru 2021

Kornwalia, rok 1972. Trzech mężczyzn znika z latarni morskiej odległej o mile od brzegu. Drzwi wejściowe są zamknięte od wewnątrz, a zegary zatrzymały się o godzinie 8:45. Dziennik jednego z nich opisuje potężną burzę, ale przez cały tydzień na niebie nie pojawiła się ani jedna chmura. Dwadzieścia lat później wdowy po zaginionych wciąż nie mogą pogodzić się ze stratą. Helen, Jenny i Michelle oddaliły się od siebie. Ale wszystko zmienia się, kiedy kontaktuje się z nimi młody dziennikarz, który próbuje rozwikłać zagadkę. Prawda może wyjść na jaw dopiero w konfrontacji z najgłębiej skrywanymi lękami…

Latarnicy to odurzająca i trzymająca w napięciu historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Nadzwyczajna i literacka opowieść o miłości i żalu oraz próbie zrozumienia, jak strach potrafi zatrzeć granice między rzeczywistością a wyobrażeniem.

Ta historia nie ma nic wspólnego z filmem, o którym niedawno było dość głośno, choć wielu sugerowało, że jest to ten sam temat. Nie, nie jest, i jak książkę polecamy z całego serca, tak o filmie chcielibyśmy jak najszybciej zapomnieć.

Latarnicy Emmy Stonex to książka tak wysokich lotów, że gdybyśmy się pokusili o ranking najlepszych książek 2021 roku (być może taki jeszcze u nas powstanie), to ta właśnie powieść miałaby ogromne szanse na pierwsze miejsce wśród docenionych przez nas książek. Szkoda, że tak niewiele się o niej słyszy w mediach. Z drugiej zaś strony, wiemy przecież, jakie książki pokochał statystyczny Polak XXI wieku. Wytrawny czytelnik spotka się z tą powieścią bez względu na wszystko i nie trzeba mu jej szczególnie reklamować... Reszta tupta niecierpliwie nóżkami za kolejną Chyłką.


Podobno nigdy nie odkryjemy, co się z nimi stało. Podobno morze strzeże swych tajemnic…


Niby powieść, a coś jakby reportaż; Niby reportaż, a jednak powieść. Jako czytelnik jestem tą powieścią oczarowany. Stonex ma tę jakość pisarską, jaka w dzisiejszych czasach jest bardzo rzadka. Ma cudowne umiejętności opowiadania historii w sposób hipnotyzujący. Jako pisarz zaś, zazdroszczę autorce wielu rzeczy. Pierwszą z nich jest oczywiście talent, ale drugą jest to, że mogła wydać książkę na temat, o którym w wielu krajach świata nikt do tej pory nie miał pojęcia. Jest to co prawda tajemnicza historia na skalę światową, jednak traktowana, odbierana, a raczej sprowadzana przez wszystkie te lata do lokalnej legendy. Niewielu znało tę historię i niewielu ją zgłębiało. I dopiero teraz, dzięki Emmie Stonex, mamy szansę poznać ją dokładniej, choć przyznać również trzeba, że nie jest to opowieść jeden do jednego, a jedynie książka inspirowana tamtymi wydarzeniami. Spowodowało to jednak wzmożoną ciekawość wśród ludzi i ostatnimi miesiącami mamy wielojęzykowy wysyp stron poświęconych tajemniczemu zniknięciu trzech latarników. Dobre i to. Wracając jednak do zazdrości... właśnie dlatego, że była to historia mało znana na świecie, zazdroszczę autorce Wydawcy. Słałem swego czasu setki propozycji do swojego, który za każdym razem, z uporem maniaka odpisywał mi: "Temat nie na czasie" i "Sprawa lokalna. Nie sprzeda się".


Co tak naprawdę się tam wydarzyło?


Zostawmy jednak mojego wydawcę i skupmy się na Emmie Stonex i jej Latarnikach. Wchodząc w tę książkę, nie sposób nie myśleć o filmach Miloša Formana, chodzi oczywiście o sposób opowiadania historii, o ten rodzaj wyłuskiwania kolejnych jej warstw.

Stonex nie podjęła tropu, jak rasowy dziennikarz śledczy, lecz postanowiła ubrać tę opowieść w fabułę (ta, jak Forman). Mieliśmy już do czynienia z podobnym zabiegiem przy okazji jednej z książek o wydarzeniach na Przełęczy Diatłowa, jednak Emma Stonex zrobiła to znacznie lepiej, widać tu ten sznyt redaktorski, to doświadczenie nabyte przez lata pracy w dużym i dobrze prosperującym wydawnictwie. Autorka użyła w swojej książce kilka sprawdzonych w literaturze tricków, ale nie używała ich nachalnie, nie bawiła się formą i nie eksperymentowała. Raczej dała ponieść się doświadczeniu i pasji, a to w połączeniu z dobrym pomysłem i sprawnym piórem zaowocowało powieścią, na którą czeka się latami. To jedna z tych perełek, które stają się legendą już w dniu premiery. Może nie w Polsce, może nie teraz, ale jestem przekonany, że ta powieść będzie wracać na półki naszych księgarń, jak bumerang.

Burza emocji, ciągłe napięcie, zagadka, która wciąga jak ruchome piaski i którą pragnie się rozwiązać tu i teraz - to składowe powieści kryminalnej, szpiegowskiej lub dobrego, siarczystego thrillera, prawda? A jednak nie, przynajmniej nie w tym przypadku, bo tutaj są to części składowych powieści... obyczajowej. A no tak, obyczaj pełną gębą, ale za to jaki wyborny, jak dobrze skonstruowany i jak magicznie poprowadzony. Dalece odbiegająca fabuła od prawdziwej historii, osnuta wspaniałym, intrygującym pomysłem autorki, a jednocześnie mocno z prawdziwymi wydarzeniami związana. Sprzeczność nad sprzecznościami, można byłoby pomyśleć, ale Emma Stonex wiedziała, co robi i "wyszło" jej to kapitalnie.


Każdy, kto ma jakiekolwiek pojęcie o zmianach dyżuru, ten wie, że w dniu zmiany cała załoga wieży wisi na radiotelefonie, bo nie mogą się doczekać przypłynięcia łodzi ze zmiennikiem i zapasami, ciągle dopytują, czy uda się dotrzeć. Ale tamtego dnia nie dało się z nimi skontaktować. Ci z brzegu wywoływali ich przez radio, ale nikt z latarników nie odpowiadał. Inżynier wpisał uszkodzenie nadajnika przez sztorm, ale ja nie przyjmuję takiego wyjaśnienia. Awaria radia dokładnie w chwili, kiedy trójka mężczyzn znika z powierzchni ziemi? Tylko głupi by w coś takiego uwierzył.

Ciekawym zabiegiem jest tu ten hamulec ręczny, który Stonex skutecznie zaciąga wtedy, kiedy fabuła się rozpędza. Przypomina mi to sposób pisania scenariuszy przez Stevena Knighta i bardzo mi to pasuje. Lubię takie leniwe książki, które jednak trzymają cały czas w napięciu. Taki sposób pisania to nie lada umiejętność.

Latarnicy to po trosze książka historyczna, a po części kryminał, dziennikarskie śledztwo i thriller, jednak tłem tej mieszanki jest historia obyczajowa ze sznytem psychologicznej diagnozy.

Wspaniała powieść, intrygująca, pięknie skonstruowana. Emma Stonex to wybitna pisarka, o której nie raz jeszcze usłyszymy.


Jakby tych latarników w ogóle nigdy tam nie było


"Nie przeczytacie w tym roku bardziej sugestywnej książki o ludzkiej samotności. To opowieść o końcu, który nie nastąpił. Emma Stonex z całą mocą swojej pisarskiej wrażliwości ukazuje, czym jest eskapizm. Bo często uciekamy, zamiast być naprawdę blisko siebie. Zwłaszcza gdy musimy dzielić smutek i rozczarowania. Piękna powieść."

- Jarosław Czechowicz | Krytycznym Okiem -


"[...] nie ma tu przypadkowych słów, każda decyzja stylistyczna została dokładnie przemyślana. Widok z latarni oszałamia, ona sama wyrasta na kolejną, najbardziej złowieszczą postać. W zamknięciu wybrzmiewa język szorstkiej rutyny, w zeznaniach kobiet słychać pokłady emocji narosłych przez lata. Na każdym z tych poziomów, dzięki Agacie Ostrowskiej, polski przekład dorównuje oryginałowi."

- Bartłomiej Nawrocki | Redaktor inicjujący -


"Najlepsza powieść, jaką czytałam w tym roku."

- Hilary Mantel | Zdobywczyni Nagrody Bookera -


"Trzymająca w napięciu i wzruszająca książka na temat miłości, straty i samotności."

- The Independent -


"Historia o duchach i wciągające śledztwo psychologiczne w jednym. Perfekcyjnie napisana powieść."

- The Guardian -


"Cudownie elegancka i klimatyczna."

- The Observer -


"Unikalna opowieść Stonex zestawia fascynującą rzeczywistość - codzienne wyzwania życia latarnika - z serią dziwnych, przejmujących, niemal mistycznych wydarzeń, które wciągają czytelników i utrzymują ich jak w transie do samego końca."

- Booklist -


"Historia Stonex hipnotyzuje jak wzburzone morze."

- The Sunday Times -


"Czytelnicy będą z niecierpliwością czekać na kolejną książkę Stonex."

- Publishers Weekly -



FOTO: Emma Stonex | Twitter.com

EMMA STONEX

Angielska autorka urodzona w Northamptonshire 1983 roku. Przez lata publikowała powieści pod różnymi pseudonimami, a Latarnicy to jej debiut pod własnym nazwiskiem. Książka została przetłumaczona na ponad dwadzieścia języków. Zanim została pisarką, pracowała jako redaktorka w dużym wydawnictwie. Mieszka z rodziną na południowym zachodzie Wielkiej Brytanii.








Tytuł: Latarnicy

Autor: Emma Stonex

Wydawnictwo: Echa

Data wydania: 24.11.2021

Tytuł oryginalny: The Lamplighters

Tłumaczenie: Agata Ostrowska

Premiera: 2021

Oprawa: Twarda

Projekt okładki: Katie Tooke | Picador Art Department

Adaptacja okładki: Magda Kuc

Liczba stron: 368

Format: 150 x 220 mm

ISBN: 978-83-8143-636-6


PRZECZYTAJ FRAGMENT


KUP TERAZ


E-BOOK








POLECAMY RÓWNIEŻ TEGO WYDAWNICTWA:

Elektryzujący debiut osadzony w czasach amerykańskiej gorączki złota.

Ba umiera w nocy. Osierocone dzieci imigrantów, Lucy i Sam, nagle zostają same w kraju, który nie uznaje ich istnienia. Zmuszone do ucieczki z górniczego miasta, wyruszają, by ostatni raz pożegnać z ojcem i uwolnić się od przeszłości. Podróż wiedzie je przez opustoszały widmowy krajobraz pełen kości gigantycznych bawołów i odcisków tygrysich łap. Rodzinne sekrety wychodzą na jaw, a relacja między rodzeństwem zostaje wystawiona na próbę... WIĘCEJ O KSIĄŻCE




WYDAWNICTWO ECHA NA FACEBOOKU

HULTAJ LITERACKI NA FACEBOOKU


HULTAJ LITERACKI NA INSTAGRAMIE

www.echa.com.pl www.hultajliteracki.pl #emmastonex #latarnicy #wydawnictwoecha #hultajliteracki #lamplighters #tajemnica #wydawnictwoczarnaowca #powiesc #echa #czarnaowca #thriller #kryminal #sledztwo #znikniecie


ZAPRASZAMY DO WSPÓŁPRACY AUTORÓW I WYDAWCÓW •ZAPOWIEDZI• •PROMOCJE• •PREMIERY• •RECENZJE• •WYWIADY• •PATRONAT MEDIALNY• hultajliteracki@ivovuco.com +48 698 800 944