Szukaj

DZIECKO Z ZIEMI - Fuminori Nakamura

Ta mała książeczka z wielką fabułą wywróciła mój dzień do góry nogami. Ilość stron i format książki sprawiły, że przeczytałam ją w półtorej godziny, ale emocje, jakie towarzyszyły mi podczas czytania powieści Nakamury, pozostaną we mnie na zawsze. Japońska perfekcja literacka oraz niedościgniony wzór pisarski.


Mam pewne obawy co do Japończyków. Odnoszę wrażenie, że drzemie w nich mroczna materia o niewyobrażalnej sile autodestrukcyjnej. Z jednej strony Japończycy jawią mi się od zawsze, jako ludzie szczęśliwi, z drugiej zaś, wydają się pełni kompleksów, smutku i rozterek. Domyślać się jedynie mogę, że ma to związek z trudną historią ich kraju, izolacją od świata gaijin (poprzez dzielący nas dystans) oraz stylem życia, które pędzi w szalonym tempie na złamanie karku. Doświadczam skrajnych emocji za każdym razem, kiedy zaczytuję się w książkach z kraju kwitnącej wiśni. Albo książka jest arcypiękna, albo mroczna aż do przesady. Dziecko z ziemi to zdecydowanie ta druga kategoria, lecz wspomniana przeze mnie przesada nie jest negatywnym aspektem książki Nakamury. Wręcz przeciwnie, to motor napędowy tej powieści.


Reflektory motocykli świeciły ze wszystkich stron. Zrozumiałem, że nie mam którędy uciec. Maszyny wyły silnikami, obserwując mnie bez końca. Nie mogłem nic zrobić. Ten stan miał jednak trwać jeszcze tylko kilka sekund. Mężczyźni trzymali w rękach metalowe rury. Pewnie zaraz zsiądą i będą mnie bić, aż się nie uspokoją.

Bohater książki przejawia autodestrukcyjne zapędy, kierowane kryzysem tożsamości - tak bez większego celu. Nie robi tego z premedytacją, po prostu ma ten "dar", dzięki któremu przyciąga niebezpieczne sytuacje. Zdaje się to być bohatera nałogiem, który powstał na kanwie traumatycznych przeżyć z dzieciństwa. Odniosłam wrażenie, że bez dramatu i bólu nie mógłby już żyć, choć paradoksalnie chciałby się od niego, jak również od złych wspomnień, uwolnić raz na zawsze. Nie wiem, jak to się stało, że Nakamura zmieścił to wszystko w tak małej książce, ale przyznać mu trzeba, że zrobił to w iście mistrzowski sposób. Dziecko z ziemi to nie tylko pełna emocji opowieść, ale też książka wypełniona sprzecznościami. Bohater książki potrafi irytować tylko po to, aby zaraz wymusić w nas współczucie. Książka nasiąknięta ponurym rozwarstwieniem Franza Kafki i psychofizycznym załamaniem Thomasa Bernharda, lecz między słowami odnaleźć można żarliwość życia J. D. Sallingera. Ta książka to prawdziwy ewenement, mogący zmienić tok myślenia wielu ludzi. Ostrzegam jednak przed brutalnością w tej książce, bo jak na tak niewielki format to jest jej tu ogromna ilość. Ból, smutek i koszmary przepełniają tę powieść na wskroś.


Bali się, że z zazdrości zrobię krzywdę ich dziecku.

Mrocznie melancholijna opowieść Fuminori Nakamury – zwycięzcy nagrody im. Akutagawy – pogrąża nas w otchłani pełnej krętych ścieżek, niespokojnej psychiki młodego człowieka.

Cyniczny narrator bez imienia rzuca pracę sprzedawcy, by zostać taksówkarzem w Tokio. Pewnego dnia bez konkretnych przyczyn zaczyna walkę z grupą motocyklistów i zostaje mocno pobity.

Następnie dowiaduje się, że jego ojciec jeszcze żyje (on sam został porzucony przez rodziców) i zaczyna rozmyślać, jak wyglądałoby jego życie, gdyby dano mu szansę normalnie dorastać. Krok po kroku Nakamura zdradza coraz więcej szczegółów, sprawiając, że bohater, który na początku wydaje nam się dziwny, staje się nam coraz bliższy. Wartka akcja prowadzi do finału, w którym wyjaśnia się też znaczenie tytułu utworu – Dziecko z ziemi.


Rosłem, zamknięty w sobie, i zacząłem czytać książki. Śledziłem historie napisane przez ludzi z przeszłości, szukając odpowiedzi na pytanie, czym jest ten świat, co kryje się za tym symbolem.

FUMINORI NAKAMURA

Urodził się w 1977 roku. Studiował na Uniwersytecie Fukushima, który ukończył w 2000 roku. Zdobył wiele prestiżowych nagród, w tym najważniejsze w Japonii - Nagrodę im. Akutagawy oraz e Prize.

Kieszonkowiec, jego pierwsza książka przetłumaczona na język angielski, znalazła się w finale Los Angeles Time Book Prize. Nakamura jest uznany za najbardziej utalentowanego pisarza kryminałów w Japonii.



TYTUŁ: Dziecko z ziemi

AUTOR: Fuminori Nakamura

WYDAWNICTWO: Kwiaty Orientu

DATA WYDANIA: 15 września 2019

TYTUŁ ORYGINALNY: 土の中の子供 (Tsuchi no Naka no Kodomo)

TŁUMACZENIE: Dariusz Latoś

PREMIERA: 2005

PROJEKT OKŁADKI: Jakub Riedel, Jot-eR Multimedia

LICZBA STRON: 128

OPRAWA: miękka

FORMAT: 125 x 185 mm

ISBN: 978-83-944327-8-2


OCENA: 10+/10

Uzasadnienie: Skompresować tak wielkie emocje do tak niewielkiej książki to wielka umiejętność. Ogrom tych emocji wyskakuje z małej książeczki i rozprzestrzenia się po całym ciele i umyśle, niepozostawiający czytelnika obojętnym. Jedna z najbardziej szokujących powieści, jakie wpadła nam w ręce. Szacunek za odwagę i pomysł. Plus za emocje, które mną targają nieprzerwanie po skończeniu książki.




KUP TERAZ


OFICJALNA STRONA AUTORA








PATRONI MEDIALNI KSIĄŻKI: Japonia-online, konnichiwa.pl, wielkibuk.com, granice.pl.




POLECAMY RÓWNIEŻ TEGO WYDAWNICTWA:

Kiedy w 1904 roku wybucha wojna japońsko-rosyjska i Japonia dokonuje aneksji Korei, ponad tysiąc Koreańczyków wyrusza w poszukiwaniu lepszego życia do nieznanego im kraju – Meksyku...

WIĘCJ O KSIĄŻCE









#fuminorinakamura #dzieckozziemi #kwiatyorientu #hultajliteracki #recenzja




www.kwiatyorientu.com



HULTAJ LITRACKI NA FACEBOOKU


HULTAJ LITERACKI NA INSTAGRAMIE



0 wyświetlenia

© 2018 Hultaj Literacki by Ivo Vuco. Proudly created with Wix.com

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now